FANDOM


Patapon 4 - Wyspa Zagłady to kontunuacja Patapon 3, tuż po uwolnieniu Meden z klątwy kamienia. Jest to opowiadanie, nie gra. Stworzył ją NaVCrass.

PostacieEdytuj

Dexter, Necropon, Varrah, Meden,

FabułaEdytuj

Klątwa została zdjęta. Wszystkie Patapony powróciły. W ramach uczczenia tego wydarzenia, zbudowały obóz. Był piękny, oraz rozrastał się bardzo szybko.

Aż pewnego dnia Dexter podczas zwiedzania okolicy, zobaczył dziwny cień. Cień ten kierował się w stronę lasu. Dexter nie wiedział co to było. Postanowił przeczesać ten las. Był zwiadowcą, więc nie musiał martwić się o powrót. Im głębiej się zapuszczał, tym było ciemniej, lecz był środek dnia. Czuł się przez to dziwnie. Postanowił zapalić pochodnię. Nie widział już tego cienia, lecz zastanowiało go.. dokąd on chciał się udać? Na drodze Dextera stanął Necropon, z głową opuszczoną w dół. Dexter zapytał:

- Co tu robisz?

Lecz Necropon nie odpowiedział. Dexter powtórzył pytanie, lecz znów nie dostał odpowiedzi. Necropon popatrzył na Dextera. Dexter zamarł w tym momencie. Ujrzał, że Necropon miał zbrudzone krwią rękawice, oraz kaptur. Necropon uniósł się, oraz obrócił ręce ku Dexterowi. Dexter podjął próbę ucieczki. Zapuszczał się coraz głębiej w las, był zdezorienowany. Zastanawiało go.. co tam robił Necropon? Czemu był zakrwawiony? Zapomniał już o cieniu. Dexter postanowił wyjąć łuk, a pochodnię nadal trzymał w ręce. Nie miał problemu z trzymaniem pochodni, oraz posługiwaniem się łukiem, jednocześnie. Nigdy jeszcze nie był tak wystraszony, ani zdezorientowany. Zrozumiał, że się zgubił. Szadł dalej w głąb lasu, a drzewa które tam występowały, wydawały się mówić, oraz poruszać. Dostrzegł też, że na pniach niektóre z nich są polane krwią. Postanowił zostawić po sobie ślad. Wyciągnął strzałę, oraz wbił ją w drzewo. Lekko rozciął nią pień. Ślad pozostawiony strzałą, miał przypominać symbol "Don".

Podążając dalej tym samym kierunkiem, dojrzał obozowisko. Przyglądał się mu. Nie wyglądało na opuszczone, lecz wydawało się być puste. Dexter nie podchodził zbyt blisko. Nagle zobaczył na ziemi hełm. Wyglądał wyjątkowo dziwnie. Dexter czuł, że ten hełm jest nasycony mroczną magią. Nie wiedział czemu, po prostu to czuł. Postanowił przyjrzeć się bliżej temu obozowi. W nagłej chwili przypomniał sobie historię, opowiadaną przez Meden. Pamiętał z niej, że istniał pewien obóz zwany "Sunwell". Obóz ten był jednym z największych. Nie wiadomo nic więcej na jego temat. Dexter zastanawiał się czemu ten obóz jest pusty..

Trzymając pochodnię, oraz łuk postanowił przeszukać obóz. Było ciemno, jak nigdy dotąd, lecz Dexter się nie bał. Nigdzie nie zastał śladów życia. Były tu tylko ruiny. Postanowił wrócić po ten hełm.. Zastanawiałn się, cóż to za hełm. Postanowił go założyć. Po założeniu go poczuł się.. odważny! Postanowił kontynuować poszukiwania. Natrafił w końcu na jeden z największych budynków. Postanowił go przeanalizować. Niestety również niczego nie znalazł. Gdy miał już wyjść z tego budynku, jego hełm wydał dziwny, cichy dźwięk. Dexter zatrzymał się zdziwiony. Pomyślał, że to może być jakiś sygnał! Przeanalizował ponownie piwnicę, lecz nic nie znalazł. Tym razem wpadł na pomysł, by pouderzać różne przzypadkowe rzeczy. Uderzył w wygaszoną lampę, stół, krzesło, fotel, piecyk, drzwi, i inne przypadkowe przedmioty. Wydawało mu się to dziwne i zabawne jednocześnie. Nie przyniosło to żadnego skutku, lecz Dexter nie poddawał się, oraz kontynuował. Aż w końcu przestał. Rzekł:

- Tu musi coś być! Jestem tego pewien! A ta lampa.. Czemu tu jest lampa? Właśnie! Skoro tu jest lampa, to zapewne ktoś tu musiał być. Zapewne nie będzie działać, lecz spróbuję coś z nią zrobić.

Dexter obracał lampą, zmieniał jej położenie.. Lecz zastanawiała go jedna rzecz. Skoro ktoś tu mieszkał.. to ciekawe jak długo? Rzucił lampą o podłogę i lampa się zepsuła. Nagle otworzyło się podziemne przejście. Nie wiedział do kąd prowadzi, lecz wiedział, że nie pozostaje mu nic innego, jak tylko to sprawdzić..

Idąc tym przejściem był smutny. Myślał o Pataponach.. Meden.. Necroponie.. o wszystkim. Miał nadzieję, że ich wkrótce zobaczy. Szedł tak cały czas w tym samym kierunku. Minęło dużo czasu. Ujrzał na ziemi kwiatek. Ucieszyło go to. Kwiatek nie był zwiędły, co oznaczało, że są tu jakieś ślady życia. Nagle przejście się zamknęło, odcinając drogę powrotną. Mógł już tylko iść dalej.. Idąc pogrążał się w myślach. Wszystkie były smutne. Miejsce którym podążał wydawało mu się znane i bliskie. Bardzo bliskie. Dexter zatrzymał się. Mógł iść w lewo, lub w prawo. Były też schody na górę, które zauważył nieco później. W tej chwili wszystko go olśniło! Jest w labiryncie swojego obozu! Był bardzo szczęśliwy. Nie musiał zbyt długo wyczhodzić. Był już przy końcu labiryntu, lecz nagle upadł. Jego hełm nabrał Ciemnofioletowego koloru. Dexter nie wiedział co robić. Próbował zdjąć hełm, lecz bez skutku. Czuł, jak ten hełm kontroluje jego umysł. Postanowił zostawić po sobie znak. Zadrapał ścianę w kształcie znaku "Pon", który miał oznaczać odwagę. Powiedział Pon! Krótko po tym zemdlał.

Gdy się ocknął był w swoim obozie. Przywitał go miło Varrah. Dexter powstał z łużka jak oszalały. Tak się cieszył że wrócił i jest tutaj. Opowiedział Varrahowi całą swoją przygodę, lecz Varrah trochę nie wierzył w tę historię. Polecił Dexterowi udać się do Meden, ponieważ to ona go znalazła. Dexter tak uczynił. Dexter opowiedział Meden całą swoją historię. Meden zapytała go o ten obóz, oraz hełm. Dopiero teraz Dexter zauważył że nie ma hełmu. Oznajmił, że miał hełm, lecz gdy już prawie dotarł do obozu Pataponów, to hełm pozbawił go przytomności. Meden opowiedziła Dexterowi jak go znaleziono. Powiedziała też, że nie znalazła go w labiryncie, lecz tuż obok lasu. Dexter rzekł:

- Ale ja naprawdę tam byłem! Meden!

A Meden odparła na to:

- Musiało Ci się to wszystko przyśnić. Zapomniałam dodać, że ukąsił Cię jakiś ogromny owad, który usypia cel. Musiałeś być uśpiony, oraz mieć jakiś koszmar.

Dexter zrozumiał, że to ma sens. Po około dziesięciu dniach wrócił do normalności Nie chciał być zwiadowcą, wolał jakiś zawód, w którym nie będzie działał sam. Mijały dni. Były one dla Dextera bardzo udane. Zapomniał niemal że w całości o tym, co ponoć było koszmarem. Często przebywał z Cannogabangiem. Uczył się u niego strzelania z armat. Całkiem dobrze mu to wychodziło. Był szczęśliwy z tego co robi.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki